Witam was wszystkich i przepraszam za tą całą nieobecność, ostatnio miałam problemy z tym, aby cokolwiek tutaj napisać, bo po prostu bałam się, że to wszystko zniszczę. Oczywiście w tym czasie przesiadywałam na wattpadzie i pisałam różne opowieści, które już po chwili usuwałam. Powiem prawdę. Mam wobec siebie krytyczne zdanie i bardzo duże wymagania, których nie mogę czasem spełnić, bo z góry zakładam sobie, że nic mi się nie uda.
Myślałam wiele razy nad powrotem, chciałam napisać, ale wiedziałam, że nikt tu nie zagląda i po prostu wiedziałam, że nikt nie czeka na te moje bezsensowne opowieści. Przepraszam, jeżeli kogoś zawiodłam. Nie chciałabym zostawić żadnej opowieści bez zakończenia, bo sama nie lubię czytać takich, które kończą się na początku, lub w samym środku akcji.
Mogę dać wam na pocieszenie i przeprosiny naszego kochanego Gerdzika? Tak? A więc jeszcze raz przepraszam i obiecuję, że nowy rozdział pojawi się, jak tylko ogarnę moją koncepcję do opowieści.
Trzymajcie się! Xx

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz