września 07, 2014

Prolog I'm NOT okay

Natchnęło mnie, wybaczcie. Czasami tak bywa, że my artyści mamy wenę, gdy akurat jest ona nie potrzebna...
MyChemicalDestroya
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
"Drogi ojcze,
Czy ty i twój pieprzony partner możecie chociaż raz nie wpierdalać się w moje jebane życie i pozwolić mi żyć w tym kurewskim domu dziecka? 
Mam jedyne 17 lat i prawo do własnego wyboru, prawda?
Nie chcę wracać do Jersey, aby znów widzieć pijaną matkę zadającą się z ćpunami i dającą dupy za każdym rogiem, byle by zdobyć kasę na dragi.
Życie w ciągłym stresie mi szkodzi. Nie chcę znów popaść w jakąś depresje, tak?
Możesz to do cholery zrozumieć, że samotność, to moja ukochana znajoma, którą witam z szerokim uśmiechem, a żyletka, to moja dziewczyna? Nie rozstaje się z tym. Nie zmienisz tego, kim się stałem. Jestem taki jak ty, gdy byłeś młody, czyż nie? Oczywiście, że cie kocham, ale nie wrócę.
Nie teraz.
Nie tak.
Nie w ten sposób.
Daj mi czas do końca wakacji, a ja jakoś się ogarnę i przygotuje na wasz przyjazd. 
Mimo tego kocham
Twój Frankie"

1 komentarz:

  1. O boniu, mój kochany Frank. ; 0
    Jestem cholewnie ciekawa dalej. :3

    OdpowiedzUsuń